Zbudzę Cię dla nocy i wieczności


    Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Share
    avatar
    Merith A.
    Srebrny Hierofant

    Liczba postów : 185
    Join date : 01/04/2015

    Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Merith A. on 16/4/2015, 17:46

    Zajmując jedną z mniejszych komnat, zdawałoby się, najprzytulniejszą, Merith nie spodziewała się, że wchodząc do środka napotka tam przeszkodę, trudność i chodzące problemy w postaci współlokatorki z otchłani rodem, wampirzycy.
    Pomieszczenie, składające się z części sypialnej, było niczym więcej jak wojskową i piętrową pryczą, niedbale ubitą z desek, chwiejącą się niebezpiecznie, gdy ktokolwiek próbował zająć jeden z materacy.
    Oczywiście, jak na złość, dół był już zajęty, a leżąca na nim postać sama w sobie już psuła cały wystrój izby swoim widokiem.

    Ponadto to, zamiast szafy pannom przysługiwać miała wnęka w ścianie, w której już ktoś śmiał nabazgrać czerwony, niezbyt prosty pentagram, do tego zostawiając stertę ubrań rzuconą chaotycznie pod gwoździami, mającymi być chyba wieszakami.
    Kilka koszul dalej, przy małym oknie, właściwie zasłoniętym grubym materiałem świetliku, stało dość stare biurko, zdające się pochodzić z krasnoludzkiego gabinetu co najmniej, zdobione licznymi ornamentami roślinnymi, z wyrzeźbionym na blacie pyskiem wilka. Elementem zupełnie oderwanym od całości był śpiący na nim, o dość przerzedzonej sierści kot, wydający z głębi przewodu pokarmowego dziwne dźwięki.
    - Na Ananriel! Co to za...?- Elfce brakło słów na widok izby, którą miała zajmować. Im dalej zaś przystępowała w głąb tej, musiała także zwrócić uwagę na zasłonę, częściowo nadjedzoną przez czas i mole, a przysłaniającą aneks z wiadrem, miską i stołkiem, gdzie można było obmyć się.
    Całość, choć surowa, miała wedle instrukcji być cichą celą dla kapłanki, dzieloną z równie spokojną niewiastą, której nie miałby przeszkadzać ascetyczny żywot współlokatorki.
    avatar
    Astarte
    Miejscowy gawędziarz

    Liczba postów : 61
    Join date : 06/04/2015
    Skąd : Katowice

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Astarte on 17/4/2015, 19:48

    Nieszczęsna niewiasta jeszcze nie wiedziała w jaki błąd ją wprowadził najemca..
    Ujrzawszy niewiastę,zakrzyknęła gromkim głębokim głosem,kolidujacym lekko z wyglądem:
    - Oooo Hej! Kolejna współlokatorka!
    Miło Cię widzieć, Mary..Mario..?
    Merith! Taaa miałam na końcu języka.
    leżąc na łóżku zaczęła lustrować dziewczynę z góry na dół,po czym złapała butelkę z trunkiem,i przechylając ją do dna dopiła resztę,a owe szkliwo padło na drewniane dechy z łoskotem,budząc nie pierwszej młodości kota który się najeżył, prychnął i czmychnął na górną prycze.
    W tym momencie Asta zerwała się ze swego posłania,i pędem przegoniła kota.
    -Twój czas się skończył kiciu,mamy nowego kociaka- rzekła śmiejąc się.
    Otrzepala z szat sierść,po czym usiadła i zapytała:
    -hej..czy my się spodziewamy dziś jakiś gości..?
    avatar
    Merith A.
    Srebrny Hierofant

    Liczba postów : 185
    Join date : 01/04/2015

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Merith A. on 17/4/2015, 20:16

    Mocno zaskoczona, otworzyła tylko szerzej oczy, zaraz zamrugała, otrząsając się powoli z szoku.
    - Hej, czy to Twoje dzieło? Dawno nie widziałam takiego chaosu, dzieło z rozmachem!- Dobrze jest zacząć znajomość przyjaznym akcentem, zwłaszcza, gdy przyjdzie im spędzić ze sobą więcej czasu.
    Merith nie żyła z kijem od miotły w części ciała, gdzie słońce nie zagląda, choć dotąd starała unikać się tego, co mogło odwlec ją od drogi ku świętości, w zaciszu czterech ścian Zakonu Anariel na Grzmiącej Wyspie.
    Rzucając na swój materac płócienną torbę, gdzie oprócz ksiąg, mieściło się także nieco szat, próbowała dostosować zaraz wyraz twarzy do dalszej części integracji.
    - Hej, możemy sprawdzić ile przyjaznych dusz pomieści nasze królestwo?- Czemu by nie, może w tym tłumie ktoś porwie tego strasznie brzydkiego, zapchlonego, łysego kota, ukradnie walające się na podłodze rzeczy i zmieni tą ascetyczną celę w bardziej przytulną izdebkę dla elfa, dodała sobie w myślach.
    avatar
    Pierolle
    Podróżnik z daleka

    Liczba postów : 212
    Join date : 12/04/2015
    Age : 26

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Pierolle on 18/4/2015, 10:20

    Mag przechadzał się po korytarzach twierdzy. Za oknami deszcz nie ustawał i w dodatku zaczęło się robić ciemno. Elf zwykle wychodził na wieczorny spacer na zewnątrz, lecz dziś nie miał ochoty moknąć. Tym bardziej, że nie było zbyt ciepło. Gdy tak wędrował korytarzami, za pewnymi drzwiami usłyszał brzdęk butelki o podłogę. Zawachał się na chwilę. Zastanawiał się, czy nie powinien sprawdzić czy coś się nie stało. Jego wrodzona dobroć nie pozwalała przejść mu obojętnię. W końcu zapukał dwa razy w drzwi.

    *Puk, puk*
    avatar
    Astarte
    Miejscowy gawędziarz

    Liczba postów : 61
    Join date : 06/04/2015
    Skąd : Katowice

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Astarte on 22/4/2015, 20:08

    -Czy przyjaznych to pewna nie jestem.. stwory różnej maści dzieliły ze mną pokoje, patrz! <zaśmiała się, unosząc lekko koszulkę. Na boku widoczna była przeciągła blizna>
    Widzisz, razu pewnego musiałam stoczyć bój z młodym krasnalem! Głupiec myślał że mnie pokona w walce o te zacne terytorium.. <zaśmiała się diabolicznie>.
    Podeszła do biurka, na które wskoczyła na ponów kot, w celu pogłaskaniu go. Jednak w chwili dotknięcia ścierściucha rozległo się pukanie. Wystraszony nie omieszkał się drapnąć, w końcu się wystraszył i czmychnął pod łóżko.
    -Niech to diabli..<zaklnęła pod nosem>
    No, chociaż przynajmniej będzie tearz spokój.. Kogo tam diabli niosą?! Hej Merith, rozgość się w końcu, to także teraz Twój dom <uśmiechnęła się z oczkiem>.
    Złapała za klamkę, przyciągając drewnianie drzwi gwałtownie, ujrzała.. mężczyznę.
    Na jej twarzy pojawił się lekki grymas, a po chwili i pytanie:
    -taaak?
    avatar
    Alhelm Eldarmoon
    Skryba
    Skryba

    Liczba postów : 940
    Join date : 03/09/2014
    Age : 29
    Skąd : Warszawa

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Alhelm Eldarmoon on 24/4/2015, 04:11

    Alhelm spóźniał się właśnie na umówione spotkanie. Biegł korytarzami tak krętymi, że dla nieobeznanego przechodnia; mogłyby uchodzić za sieć labiryntów. Wypadł właśnie zza rogu nowo urządzanej komnaty i jakby nie patrząc przed siebie gnał dalej. Zdawałoby się, że przez przypadek musnął coś kolorowego, lecz nie miał czasu obejrzeć się za wpadającym do komnaty elfem...
    Mruknął coś jedynie w ramach przeprosin i pobiegł dalej. Pomyślał jeno, że w drodze powrotnej zajrzy, czy nikomu owym zajściem, nie zawadził zbytnio...
    avatar
    Pierolle
    Podróżnik z daleka

    Liczba postów : 212
    Join date : 12/04/2015
    Age : 26

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Pierolle on 24/4/2015, 09:06

    Po chwili drzwi się otworzyły, a w nich stanęła niewiasta, cała ubrana na czarno i powiedziała:

    -taaak?

    Pier miał już odpowiedzieć, gdy zza rogu wypadł biegnący krasnolud. Elf chcąc uniknąć zderzenia z nim, obrócił się, ale potknął się o skrawek swojej togi. Straciwszy równowagę, przewrócił się na dziewczynę stojącą w drzwiach. W oddali słyszał tylko cichnące kroki i słowo, które brzmiało jakby "przepraszam".

    Sponsored content

    Re: Izba Świtu i Mroku, czyli jak Merith z Astarte zamieszkała

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to 26/4/2017, 13:39